Rodzinny wyjazd do Wambierzyc


Piękny był ten dzień urodzin Matki Bożej, który uczciliśmy w gronie rodzinnym. W sobotę, 8 września, kilkanaście rodzin naszej parafii wybrało się autokarową pielgrzymką do Matki Bożej Królowej Rodzin w Wambierzycach (w sumie 50 osób dorosłych i cała gromada dzieciaków). Rozpoczęliśmy spotkanie z Matką Bożą od sprawowania Mszy św. o godz. 9.30.  W czasie homilii padło pytanie: jakie pierwsze słowo człowiek wypowiada, gdy zaczyna mówić. Nikt nie miał wątpliwości: „MAMA”. Co prawda mały Antoś próbował nas przekonywać, że to pierwsze słowo, jakie powiedział to „Tata”, ale ostatecznie jednak zgodził się, że MAMA to bardzo ważne słowo. A Mama Pana Jezusa zdawała się uśmiechać z wysokości ołtarza wambierzyckiej bazyliki.

Po Mszy świętej wdrapaliśmy się na Kalwarię i przeszliśmy na Górę Błogosławieństw. Tam, po wspólnej modlitwie rodziny przyjęły błogosławieństwo i otrzymały rodzinny różaniec, nie tylko jako pamiątkę pielgrzymki, ale jako zachętę do tej wspólnej modlitwy w rodzinnym domu.

Potem było zwiedzanie ruchomej szopki, która Pan Longin Wittig, w XIX w. skonstruował, aby otrzeć łzy swoich dzieci, po śmierci ich mamy, a jego żony.

Następnie wróciliśmy do autokaru, aby wśród pięknych krajobrazów stołowogórskich, dodatkowo oświetlonych pięknym słońcem kończącego się lata, dojechać do gospodarstwa agroturystycznego we wsi Gajów, gdzie był przygotowany dla nas piknik. Potem dorośli zażywali świeżego górskiego powietrza, odrywając się nieco od codziennych spraw i problemów, a dzieciaki rozpoczęły zabawę na przyległym ogrodzie. Ileż one mają energii… Nie chciało się wracać, ale co dobre szybko się kończy. Powrotna podróż, umilana bajkami Bruno Ferrero, minęła szybko. Teraz wszyscy tęsknimy za następnym wyjazdem, ale będziemy się regularnie spotykać nie tylko na niedzielnej Mszy św. o 11.30 i czwartkowych adoracjach „przy Sercu Jezusa”, ale także na rodzinnych wieczorach i zabawach. Zapraszamy każdą rodzinę do naszej wspólnoty.

 

 

 

udostępnij